04.04.2017

Nie skrzydła czynią anioła, czyli „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender”

Autor: Leslye Walton
Tytuł: „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender”
Tytuł oryginalny: „The Strange and Beautiful Sorrows of Ava Lavender”
Wydawnictwo: SQN
Rok wydania: 2016
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 304

„Miłość potrafi zrobić z nas głupców”.

Ava Lavender bardzo pragnie wierzyć w to, że jest zwyczajną dziewczyną. Jednak zwyczajne dziewczyny nie posiadają skrzydeł – takich prawdziwych, z jakimi przychodzą na świat, owinięte nimi niczym miękkim kokonem. O nie, ona jest kimś wyjątkowym. Nie aniołem, lecz osobą pochodzącą z prawdziwie nietuzinkowej rodziny. Jej bogatą i fantastyczną historię, niestety też pełną smutnych losów, opowiada tytułowa bohaterka, począwszy od małżeństwa swoich pradziadków. Beauregard Roux wraz z małżonką doczekali się czwórki dzieci. Na świat przychodziły rok po roku, od 1904 do 1907 roku, zawsze 1 marca. Emilienne, René, Margaux i Pierette. W 1912 roku rodzina Roux przeniosła się z Francji do Stanów Zjednoczonych i zamieszkała w małym mieszkaniu na Manhattanie, co było wstępem do serii nieszczęść. Gdy Beauregard przepadł w tajemniczych okolicznościach, jego żona sama zaczęła powoli zanikać, a był to proces tak powolny, że dzieci ledwo zwracały na to uwagę. Dziesięć lat później nastoletnie potomstwo państwa Roux zaczęło zmagać się z miłosnymi rozterkami. Emilienne i Margaux pokochały jednego mężczyznę, René wdał się w romans z żonatym mężczyzną, a Pierette nieudolnie próbowała zwrócić na siebie uwagę pewnego ornitologa. Źle ulokowane uczucia zebrały swoje żniwo. Emilienne, najstarsza z rodzeństwa, wyszła za mąż z rozsądku za Connora Lavendera i wspólnie osiedli w Seattle, w domu przy uliczce Pinnacle. Connor założył piekarnię, a ciężarna Emilienne dbała o to, by mężowi po powrocie z pracy niczego nie brakowało. Okoliczni ludzie nazywali ją wiedźmą, bo znała naturalne sposoby na bezsenność i potrafiła przeczuwać różne rzeczy. Niedługo po urodzeniu Viviane, jedynego dziecka, Connor odszedł i pani Lavender została sama z niemowlęciem i nieprzynoszącą zysku piekarenką. W odzyskaniu reputacji i biznesu pomogła jej Indianka Wilhelmina Dovewolf. Późniejsza część książki jest poświęcona Viviane i jej miłości do Jacka Griffitha, którego rodzice niezbyt przychylnie patrzyli na dziewczynę.

Ava oraz Henry, brat bliźniak, pojawiają się na świecie 1 marca 1944 roku. Ava ze skrzydłami, a Henry z wątpliwym darem. Viviane postanawia odseparować dzieci od spojrzeń świata i sama przez wiele lat nie opuszcza domu, przekonana, że tak będzie dla nich najlepiej. Emilienne, nadal niezbyt skłonna do okazywania uczuć, pomaga wychowywać córce obie pociechy. Jest też Gabe, skrycie zakochany w jednej z bohaterek mężczyzna, silny i czuły, również posiadający własną historię w książce.

Ava dorasta w przekonaniu, że nigdy nie użyje skrzydeł do latania. Jednak to nie jest najważniejsza rzecz w jej życiu. Stara się, w miarę możliwości, być zwyczajną dziewczyną, a po wkroczeniu w wiek dojrzewania nieśmiało marzy o miłości. Relacje z bratem ma neutralne, a prawdziwie przyjaźni się z rodzeństwem Cooper. Przebojowa Cardigan i jąkający się Rowe namawiają Avę do pierwszych wieczornych wypadów nad jezioro, na co panna Lavender chętnie przystaje, pragnąc doświadczyć czegoś innego od siedzenia w jednym miejscu. Nie wie, że gdy wraca do domu, jest obserwowana przez Nathaniela Sorrowsa, niezwykle pobożnego człowieka. Jego fascynacja skrzydłami Avy powoli przekształca się w chorą obsesję. Za wszelką cenę chce zdobyć nastolatkę dla samego dotyku piór.

Powieść jest podzielona na 27 rozdziałów i poprowadzona w rzadko spotykanej narracji. Główna bohaterka dużą część swej historii poświęca rodzinie i trzeba przyznać, że czasami, na tle tych wszystkich magicznych opisanych wydarzeń, Ava faktycznie jawi się jako całkiem zwyczajna osoba. Doskonale wczuwa się w myśli oraz uczucia babki, rodziców i innych postaci, a siebie usilnie stara się przedstawić w tej „najnormalniejszej” odsłonie. Skrzydła są gdzieś w tle, niby istotne, ale można odczuć, że przyzwyczajenie do nich sprawiło, iż Avie są zupełnie obojętne, tak jak pieprzyk jest obojętny dla osoby go posiadającej. Czy można polubić tę bohaterkę? Zdecydowanie tak. Jest to delikatna dziewczyna, w której drzemie siła i wola walki, nie ma w jej charakterze nic, co można by było uznać za złe.

Żałuję jedynie, że historia urywa się jakiś czas po zdarzeniu, które z pewnością bardzo wpłynęło na całe życie Avy. Czytelnik musi się zastanawiać, czy dziewczyna stanie się tak mało uczuciowa jak matka albo babka, czy będzie dalej w stanie funkcjonować. Samo zakończenie jest dość niejasne, można je odebrać jako wizję senną albo prawdziwe wydarzenie, a moja interpretacja skłania się ku tej drugiej wersji, jako że tak urzekająco magiczna opowieść nie może być zakończona inaczej niż odzyskaniem nadziei.

Na dużą pochwałę zasługuje przekład na język polski. Staranne, utrzymujące baśniowy klimat powieści i pełne ciepła zawartego między zdaniami. Dzięki tak pieczołowicie wykonanej pracy „Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” z czystym sumieniem można polecić. Piękna, chwytająca za serce opowieść, którą łatwo odtworzyć w głowie, zresztą taka historia mogłaby z powodzeniem zostać zrealizowana w formie filmu pełnometrażowego. A swoistą wisienką na torcie jest okładka. Nie potrafię wyobrazić sobie innej, ponieważ to złote, mieniące się pod wpływem światła pióro jest absolutnie urzekające! Interesująca jest też notka o autorce. Mam szczerą nadzieję, że Leslye Walton napisze jeszcze niejedną fantastyczną opowieść w tym klimacie.

Ocena: 8 na 10 gwiazdek
Werdykt: czytanie sprawiło przyjemność

2 komentarze:

  1. Podobała mi się ta książka, a okładkę ma cudowną ♥♥ Mnie też zastanawia to zakończenie, ale chyba też wybieram tą samą opcję :)
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :) Myślę, że w przypadku takiej magicznej historii lepiej jest wierzyć w dobre zakończenie, na które Ava zdecydowanie zasłużyła. Wydaje mi się, że skrzydła jej po prostu odrosły.

      Usuń

Odwiedziny

Obserwatorzy