27.05.2017

Wydaj z nami „Illuminae”, czyli akcja Moondrive

Akcja, o jakiej dzisiaj napiszę, podbiła moje serce. Fani serii książkowych od Moondrive (tytuły z półki young adult) mogą przyczynić się do wydania wyjątkowej pozycji, która pochłonęła ogromne fundusze, ale nadal brakuje trzydziestu tysięcy, aby wydawnictwo w pełni zrealizować. To oznacza, że 1000 osób musi zamówić książkę, choć... jeszcze jej nie ma. Tylko wyznaczona liczba preorderów sprawi, iż „Illuminae” ukaże się na rynku polskim. Szczegóły poniżej.

O co chodzi?


Do Wydawnictwa Otwartego napływało mnóstwo próśb o wydanie „Illuminae”. Powieść zbiera wysokie oceny na zagranicznych serwisach, w tym na Goodreads, gdzie z ponad 40 tysięcy ocen ma średnią 4,32/5. To bardzo dobry wynik. O czym natomiast decyduje popularność tego tytułu? Intrygująca fabuła (opis poniżej) to jedno, natomiast książka jest wręcz naszpikowana rozmaitymi grafikami, odczytami, planami, tajnymi raportami wojskowymi i schematami. Te dodatki mają na celu jeszcze bardziej wciągnąć czytelnika w historię z kategorii science fiction, sprawić, aby czuł się, jakby sam brał udział w opisywanych wydarzeniach. Niestety, koszt wydruku i wykonanie tak bogato zdobionej powieści, na dodatek w twardej oprawie i liczącej 592 strony, jest olbrzymi. Wydawnictwo szacuje je na 100 tysięcy złotych i zaznacza, że nie chce cięć budżetowych, przez które ucierpiałby całokształt. Jestem pełna podziwu, że zarys polskiej wersji „Illuminae” prezentuje się tak dobrze, a wspieranie profesjonalistów to sama przyjemność.

Opcje wsparcia są dwie:

Wsparcie o wysokości 30 zł oznacza otrzymanie książki z pakietem gadżetów nawiązujących do powieści. Dokładna cena to 29,90 zł, a w zestawie znajdą się: książka, naklejki, pocztówki, torba oraz zakładki.

Wsparcie o wysokości 40 zł oznacza otrzymanie książki z pakietem gadżetów nawiązujących do powieści + gadżetów od Lubimy Czytać. Dokładna cena to 39,90 zł, a w zestawie znajdą się: książka, naklejki, pocztówki, torba, oraz zakładki, a także dodatki od Lubimy Czytać (sznurkowy plecak, przypinka oraz zakładki).

Książka ma ukazać się w połowie lipca (przy założeniu, że wydawnictwo uzbiera 30 tysięcy), a jeśli jednak się nie ukaże, to wszystkie środki zostaną zwrócone, przy czym osoby, które udzieliły wsparcia, i tak otrzymają gadżety.

Opis książki


Rok 2575. Kolejny zwykły dzień w kolonii Kerenza, założonej przez megakorporację KWU, by wydobywać rzadkie surowce. O poranku Kady Grant rzuca swojego chłopaka Ezrę Masona i postanawia, że już nigdy się do niego nie odezwie. Nie spodziewa się jednak, że za kilka godzin będzie świadkiem inwazji BeiTechu, która ją i tysiące innych osób pozbawi domu.

Tych, którym udało się przeżyć, ewakuują trzy statki kosmiczne: Alexander, Hypatia oraz Copernicus. Ściga je wrogi pancernik Lincoln. Jego zadaniem jest uciszyć świadków brutalnego ataku na planetę. Tymczasem na pokładzie Copernicusa rozprzestrzenia się śmiertelnie niebezpieczny wirus, a system sztucznej inteligencji sterujący Alexandrem staje się... największym wrogiem ocalałych.

Kady włamuje się do zaszyfrowanej pamięci statków i odkrywa przerażającą prawdę o wydarzeniach dziejących się na jej oczach. Tylko jedna osoba może powstrzymać zagładę – jej (były!) chłopak Ezra.

„Illuminae” to powieść, która wprowadzi cię w XXVI wiek. Zamiast klasycznej narracji – niezwykłe dossier: tajne raporty wojskowe, e-maile, plany i schematy, odczyty z procesorów komputerowych. Czytając je, poczujesz się, jakbyś był w samym centrum wydarzeń!

Darmowy fragment powieści można pobrać stąd.

Zostań mecenasem literatury


Projekt ma szansę powodzenia, zważywszy na to, jak wiele osób wyraziło już chęć posiadania książki. Wcale mnie to nie dziwi, gdyż wydawnictwo, jeśli dojdzie do skutku, będzie bardzo udane, dopracowane w każdym calu. Niezwykle kusząca jest też obietnica gadżetów. A ponieważ główną częścią wysyłki będzie książka warta znacznie więcej niż trzydzieści złotych, trzeba przyznać, że udział w akcji bardzo się opłaca. Gorąco zachęcam Was do zapoznania się ze szczegółami tej akcji na stronie sklepu Moondrive. I, oczywiście, do wsparcia jej własnymi środkami. Czuję, że nikt nie pożałuje!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wróć na górę