Blog

Adres bloga


Nadanie adresu dla bloga czytelniczego stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Dodatkowo byłam zaskoczona faktem, że strona czytanie-nie-boli nie istnieje ani na Bloggerze, ani nigdzie indziej! Nie licząc profilu Facebook zrzeszającego miłośników ładnych zdjęć książek, biblioteczek i osób czytających.

Tekst w belce


Może ulec zmianie. Póki co jest to taki malutki chochlik, niemniej jednak łatwy do zrozumienia. Ból książkowy może mieć wiele twarzy. Za drogie wydania? Zbyt nużąca lektura, przez którą nie można przebrnąć? Koniec, jakiego nie oczekiwaliśmy? To małe kujki w serce, nie przyprawiające o zawał, ale o ból głowy na pewno.

Co tu będzie?


Przede wszystkim recenzje książkowe. Czasem może i jakieś dywagacje na temat bohaterów lektur, czasem może i jakieś artykuły. Nie wiem, w jaką stronę potoczy się los bloga. Niech będzie, co ma być!

Logo


Wykonałam samodzielnie, ponieważ zajmuję się grafiką i temat tworzenia logo nie jest mi obcy. Font, dopasowany do "miękkiego" charakteru znaku to Arial Rounded MT Bold. Początkowo w książkę miał być wbity sztylet, ale całość wydała mi się nazbyt dramatyczna.
Wróć na górę